Select Page

Nad jeziorem małe rączki liści gestykulują na letnim wietrze

Najpierw spędziliśmy trochę czasu w twoim domu na wsi.

Wysiadając na dworcu, złapałem taksówkę. Przy krętej drodze biały dom otoczony białym płotem i szeregiem starych brązowych stajni tworzył mały plac w centrum Zagrody Kaczego Końca. Wypuszczono mnie w pobliżu stajni, a potem skierowałem się do ostatniej, która została zamieniona na twoje zagracone biuro. Przywitał mnie jeden z twoich asystentów.

"Czeka na ciebie w domu," powiedziała, a ja wróciłam, żeby zobaczyć cię z twoimi gęstymi białymi włosami, wyglądającą dwie dekady młodszą od twoich 77 lat, uśmiechniętą i idącą w moim kierunku.

Uścisnęliśmy sobie ręce.

"Możemy usiąść na zewnątrz lub tutaj," powiedziałeś, prowadząc mnie do słonecznego pokoju na tyłach domu. Za oknami podwórze usiane było wierzbą i donicami z czerwonymi kwiatami.

Siedzieliśmy naprzeciw siebie na tych wiklinowych krzesłach. Twój głos był głęboki i falujący z każdą frazą, zmiękczał, a potem wibrował.

Powiedziałeś mi o niespodziankach po drodze. Co arthro care forum opinie dziwne, jaja świń dojrzewają w 37 godzin, tak jak ludzie (jedyny gatunek z takim podobieństwem). W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych miałeś także tajny zapas ludzkich jaj, który pozwalał ci pozostać w pracy.

W latach 60., eksperymentując z super owulacją, natknęłaś się na komórki macierzyste i ich niesamowitą zdolność do przekształcania się w różnorodne tkanki. To nie była twoja uwaga i nigdy nie mówiłeś o tym zbyt wiele, więc nigdy nie zostałeś rozpoznany za izolację komórek macierzystych. Chociaż w tamtym czasie dokumentowałeś je szczegółowo w swoich raportach laboratoryjnych.

Mówiąc o tych rzeczach, byłeś radośnie wzburzony. Powszechnie uważa się, że komórki macierzyste były odkryciem dokonanym dopiero w ciągu ostatnich pięciu lat, wraz z Thomsonem i Gearhartem, jak powiedziałeś.

Czy kiedykolwiek rozmawiałeś o tym z Thomsonem?

"Nie," powiedziałeś. "Zrobiłbyś to dla mnie?"

Oboje się roześmialiśmy i zgodziłem się zapytać o to Thomsona. Przepraszam, że nigdy się do tego nie zabrałem.

Edwards, po lewej, z Patrickiem Steptoe w 1978 roku, gdy ogłaszają narodziny pierwszego na świecie dziecka z probówki [AP]

Następnego dnia, w środku przyjęcia Louise w Bourne Hall, twojej jakobijskiej rezydencji i klinice płodności, byłeś w rzadkiej formie, gdy kontynuowaliśmy naszą rozmowę.

Natura nie jest tak cholernie imponująca, upierałeś się. Wszyscy wiemy, że w rzeczywistości jest to dość niedoskonałe. Rzeczywiście, wierzyłeś, że naukowcy mają przewagę "Pan Bóg" i nie przeprosiłeś za swoje filozofie.

Trudno sobie wyobrazić, że to było dziesięć lat temu. To było siedem lat przed otrzymaniem Nagrody Nobla i tuż przed pojawieniem się objawów choroby Alzheimera.

Bez zapłodnienia in vitro i możliwości hodowania zarodka w naczyniu laboratoryjnym, obecne odkrycia dotyczące badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi nigdy nie zostałyby dokonane.

Stałem pośrodku rozległej zieleni w Bourn Mansion, otoczony setkami cherubinów o pucołowatych policzkach, które chichoczą, krzyczą, wrzeszczą, krzyczą, skomlą i piszczą w rytm 50-osobowej orkiestry dętej.

Bliźniacze dziewczynki w podwójnym wózku – w dopasowanych różowych sukienkach i opaskach na głowę – wiły się, by wyskoczyć z wózka i wejść do akcji. Malowano twarze, nakładano tatuaże z henny; jest podskakiwanie na ogromnym nadmuchanym zamku i maleńkim zmotoryzowanym pociągu, którym można jeździć po żwirowych ścieżkach otaczających jakobińską rezydencję.

Dzieciak z hot-dogiem w pięści stał uczepiony nogawki jego pożerającego hamburgery ojca. Dwaj mali chłopcy ubrani w niebieskiego świstaka w kolejnym podwójnym wózku. Było tu więcej par bliźniaków, niż kiedykolwiek zaobserwowałem w jednym otoczeniu.

Po mojej prawej stronie spało anielskie dziecko. Uśmiechnięte chochliki jechały na ramionach swoich ojców. Maleńki facet w kombinezonie w niebiesko-białą kratę przyczołgał się i upadł. Niemowlę w czerwonej sukience i białym czepku przeszło między jej kochającymi rodzicami.

Niemowlęta i małe dzieci na całym świecie, wielu narodowości, wylewające sok na matki, czołgające się po zboczu wzgórza, błagające o więcej lodów.

W letnim powietrzu unosiły się strzępy zdań.

"Położę cię, bo robisz się teraz ciężki."

"Usiądź, tatuś ma dla nas trochę wody do picia."

"Ona jest małpą."

"Nie wiem, czy mógłby po prostu zacząć chodzić zamiast czołgać się."

Ekipy kamer tłoczyły się teraz wokół tego miejsca i ustawiały się na dachu posiadłości, aby zobaczyć widok z lotu ptaka.

Najwyraźniej nie był to zwyczajny rodzinny wypad. Wszystkie te dzieci były "dzieci z probówki," otrzymał życie dzięki wspomaganej reprodukcji.

W tym czasie świętowaliśmy urodziny Louise z około 1000 potomstwa zapłodnionego in vitro i ich rodzicami, z około trzech milionów istniejących na całym świecie.

Do 2013 roku urodziło się ponad 5 milionów dzieci in vitro.

***

W Stanach Zjednoczonych, kiedy politycy i naukowcy walczyli w Willard Hotel, tego samego wieczoru w atrium na piętrze budynku biurowego Rayburn House odbyło się przyjęcie. Członkowie Kongresu byli obecni, aby omówić badania nad komórkami macierzystymi oraz porozmawiać z lobbystami i grupami pacjentów, takimi jak Koalicja na rzecz Postępu Badań Medycznych.

Z przyjemnością dowiesz się, że wśród tłumu senator Dana Rohrabacher, republikanin z Kalifornii, rozdawał zdjęcia swoich nowych trojaczków in vitro. "Jeśli nauka może stworzyć tak piękne dzieci, może pomóc nam również poprawić ich życie," Rohrabacher powiedział, gdy jego koledzy podziwiali jego rozpromienione dzieci.

"Jest prawie tak prawicowy jak oni, ale jest po naszej stronie," powiedział Daniel Perry, szef CAMR.

Nie sądzisz, że to ironia, że ​​zapłodnienie in vitro było technologią, która zmieniła zdanie Rohrabachera? Rohrbacher stał się ważnym sojusznikiem grup pacjentów, takich jak CAMR i Fundacja Cukrzycy Nieletnich, które są potężnymi siłami lobbingowymi w kwestiach medycznych.

Tego wieczoru uśmiechnięci senatorowie i członkowie Kongresu popijali drinki i rozdawali zdjęcia pięknych dzieci.

In vitro było przełomem.

Tak to się naprawdę zaczęło.

Bez zapłodnienia in vitro i możliwości hodowania zarodka w naczyniu laboratoryjnym, obecne odkrycia dotyczące badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi nigdy nie zostałyby dokonane. Twój przełom umożliwił powstanie ludzkich embrionów in vitro, zdolnych do rozwoju poza ciałem. A bez twojej techniki mieszania jajeczek ze spermą w naczyniu laboratoryjnym nie byłoby blastocyst ani embrionów we wczesnym stadium, które produkowałyby komórki macierzyste.

***

Kiedy wędrowałem z trawnika tysiąca dzieci do zatłoczonego korytarza rezydencji Bourne Hall, młody człowiek, którego dobrze znałeś, opowiedział mi swoją historię.

"Czy potrafisz wspinać się po szkle? Dzieci zapytały mnie: „Czy możesz wspinać się po szkle?" powiedział. Był 24-letnim Alistairem Macdonaldem, jednym z waszych tu celebrytów, drugim na świecie dzieckiem z probówki i pierwszym chłopcem stworzonym in vitro. Gdy rozmawialiśmy, wokół nas wirowały dziesiątki maleńkich dzieci.

Macdonald powiedział, że jako dziecko nie drażniono go zbyt często, ale pamiętał, jak zapytano go, jak wydostał się z probówki.

In vitro to po łacinie "w szkle," w porównaniu do in vivo lub w ciele. IVF oczywiście polega na mieszaniu komórek jajowych i nasienia w naczyniu laboratoryjnym, gdzie przy odrobinie szczęścia zamieniają się w dzielące się zarodki. To jedna z form reprodukcji wspomaganej. W dzisiejszych czasach rutynowo stosuje się również bardziej zaangażowane techniki, w tym ICSI, proces, w którym plemnik jest wstrzykiwany do komórki jajowej.

Macdonald powiedział, że jako dziecko nie drażniono go zbyt często, ale pamiętał, jak zapytano go, jak wydostał się z probówki. "Oni zapytali mnie. – Umiesz wspinać się po szkle!" – powiedział radośnie, wciąż czerpiąc radość z tej historii.

Louise Brown stała kilka stóp dalej w beżowym letnim garniturze, z blond włosami ściągniętymi w koński ogon.

Stojąc na schodach rezydencji obok niej, byłeś szczególnie ożywiony, rozdając uściski i całusy wszystkim swoim byłym pacjentom, a zwłaszcza Louise i Alistairowi, którzy dorastali znając cię jako wujka Boba.

Kiedy Louise się urodziła, 13 minut przed północą 25 lipca 1978 r., była ważącą 5 funtów i 12 uncji kłębkiem kontrowersji. Utrzymywałeś w tajemnicy szczegóły i lokalizację jej urodzenia, co prowadziło do podejrzeń, że cały scenariusz był oszustwem. (Rodzice wynegocjowali wyłączne prawa do pierwszych zdjęć dziecka z London Daily Mail za ponad 500 000 dolarów. Gazety, które kupiły prawa do przedruku, miały gwarancję 40% zniżki, jeśli dziecko umrze w ciągu pierwszego tygodnia).

Kto jej powiedział, że jest dzieckiem z probówki? Jej matka i ojciec, tuż przed pójściem do szkoły, powiedzieli mi, kiedy pozowała na schodach rezydencji z tobą i dwoma bliźniakami in vitro, po jednym na każde ramię.

Alistair Macdonald uważał ciebie i twojego kolegę Patricka Steptoe (pieszczotliwie nazywasz go Steppy) za wujków. Chociaż pozostałeś bliskim przyjacielem rodziny Macdonaldów, Alistairowi nigdy nie powiedziano, że jesteś odpowiedzialny za jego narodziny.

"Widziałem Steptoe w telewizji, kiedy umarł," Alistair mi powiedział. "I widziałem z nim zdjęcia Louise w telewizji. Pomyślałem, że muszę też być dzieckiem z probówki. Pobiegłem do mamy i powiedziałem: „Mamo. Wiem, dlaczego jestem wyjątkowa."

"Moja mama była oszołomiona, że ​​to wypracowałem," powiedział.

Zapytałam Grace Macdonald, matkę Alistaira, czy nie powiedziałaby synowi, że jest dzieckiem z probówki z obawy, że zostanie napiętnowany.

"Zdecydowanie nie," powiedziała. "Pomyślałam, że poczekam, aż będzie miał około 10 lat i pokażę mu wszystkie… ulotki, wszystko, co zostało napisane, żebym mogła mu to wszystko wyjaśnić w sposób, który naprawdę doceni. To była dla niego wielka odpowiedzialność, z którą musiał żyć. I chciałem, żeby docenił, jak to było ważne. Kiedy był młodszy myślałem, że nie jest jeszcze gotowy. "

Alistair, który stał z nami, wypalił z uśmieszkiem: " Wyprzedziłem swój czas."

Jego matka śmiała się i lubiła opowiadać tę historię. "Wszedł do mnie, w połowie spałam. Powiedziałem, co ty mówisz o Alistair? Powiedział, że właśnie widziałem Louise i pana Steptoe w telewizji. Oczywiście był też zdenerwowany, bo właśnie dowiedzieliśmy się, że Patrick nie żyje. To było denerwujące. Jednocześnie pomyślałem dobrze, że muszę uzupełnić luki. Przedwcześnie rozwinięty 9-latek… powiedział "Cóż, rozumiem większość, mamo!" Grace Macdonald śmieje się i mówi: "Wziął to wszystko bez trudu."

"W ogóle nie znałem ich jako lekarzy. Wujek Patrick i wujek Bob," powiedział.

Wszyscy wymieniliśmy się adresami e-mail, a potem Grace zapytała syna, czy chce wyjść na lody.

"Jeśli mam, czy to cię uciszy Mamo?" on zapytał.

Wyglądało na to, że nie różnili się od innych matek i synów.

***

Castel Gandolfo, letnia rezydencja papieża, lśniła na obrzeżach Rzymu. Być może spokojnie wpatrywałeś się w drzewa na farmie Duck End i dzięki temu oszczędzono ci rodeo.

W 2010 roku kościół rzymskokatolicki potępił twoją nagrodę Nobla, a rok później zostałeś pasowany na rycerza przez królową Elżbietę II.

Jeśli udasz się do Zamku Papieskiego, znajdziesz ogromne przejście, które otwiera się na rozległy, otoczony murem dziedziniec XVII-wiecznego pałacu. Poniżej słońce rozlewa diamenty po całym jeziorze Albano. A z tarasu małej chaty Papieża owalna linia brzegowa otacza jezioro jak jajko w jego strefie.

Powiedziałeś mi, że system rozrodczy, który pozwala na implantację tylko 20 procent embrionów, musi być fundamentalnie wadliwy, nawet u młodszych par.

Jak wiecie, w biologii człowieka strefa przejrzysta to delikatna błona – obwód oocytu. Plastyczna skorupa wokół ludzkiego jaja.

Oocyt. To jest naukowy termin na jajko. Zawsze myślałem, że samo słowo wydaje się być kapryśną celebracją zony – rysunkiem dwóch okrągłych, otaczających membrany. To przyszło z cebula, greckie słowo oznaczające jajko i kytos, pustą przestrzeń lub pojemnik. Litera "o" był jeden.

Pamiętam, jak w sierpniowym upale na albańskich wzgórzach papież Jan II trzymał się przed wiernymi, chwiejny i niepewny z powodu niszczycielskiej choroby Parkinsona.

Nad jeziorem małe rączki liści gestykulowały na letnim wietrze.

Dla XVII-wiecznego mistyka katolickiego Blaise’a Pascala królestwo Boga było jak nieskończona sfera; dla wielu naukowców w mikroskopijnej sferze ludzkiego jaja kryła się tajemnica nieskończonej regeneracji człowieka. Zapłodniony – lub stymulowany do podziału jak zarodek, jakby zapłodniony – był odpowiedzialny za cofanie zegara w starych komórkach ciała. Powiedziałeś mi, że jesteś pewien, że to zostanie udoskonalone w ciągu dwóch dekad. Wyszedłeś za wcześnie, żeby się dowiedzieć.

Niedługo po waszej partii w Bourne Hall Watykan przygotowywał szczegółową wewnętrzną pracę teologiczną, w której między innymi stawiał pytanie: "Jak dalece człowiek może się zmienić?"

To pytanie, jak daleko powinna posunąć się nauka, przez wieki inspirowało ogniste wojny. James Watson, ojciec DNA, został nazwany "Kaligula biologii" przez jednego z jego kolegów.

Zawsze kochałam początki tego słowa "komórka." To ze staroangielskiego "dom zakonny," i celere łaciny, aby ukryć.

Jako biolog twój „dom religijny” był rzeczywiście komórką. Od najwcześniejszych dni biologii, z pierwszą XVIII-wieczną koncepcją komórki jako jednostki życia, te maleńkie komory dopiero powoli ujawniały cudowne działanie ich mechanizmów.

Louise Brown trzyma bliźnięta IVF na uroczystości Bourne Hill w 2003 roku [Reuters]

Istnieje obawa, że ​​błędy genetyczne, które mogą zostać wprowadzone, gdy ludzkie embriony są modyfikowane w laboratorium. Ale sama natura psuje się równie często lub częściej niż naukowcy, powiedziałeś mi.

Pozostaje nierozwiązana zagadka: dlaczego reprodukcja człowieka jest tak nieefektywna?

Do końca zastanawiałeś się nad problemami ludzkiego układu rozrodczego – tak jak Einstein zastanawiał się nad dziwnością kosmosu. Powiedziałeś mi, że system rozrodczy, który pozwala na implantację tylko 20 procent embrionów, musi być fundamentalnie wadliwy, nawet u młodszych par. Chciałeś wiedzieć, dlaczego tak wiele ludzkich plemników jest nieruchomych lub uformowanych nieprawidłowo i dlaczego nawet połowa zarodków nosi anomalie chromosomalne?

Potem zatrzymałem się na chwilę, aby poobserwować grupkę maluchów stłoczonych w kręgu, obserwującą żywe zwierzęta, które przywieziono tu dla zabawy; Spojrzały na nich dwa żywe sokoły i orzeł. To był dziwny moment. Naturalne stworzenia spoglądały z zaciekawieniem na ludzkie potomstwo, którego natura nie była w stanie pomieścić.

Powiedziałeś mi, że nauka i technika mają obowiązek dokończyć niedokończone sprawy natury.

"Intryguje mnie, że ludzie, którzy w zasadzie sprzeciwiają się badaniom nad embrionami, nie mają pojęcia, czym jest embrion."

Impreza trwała już od wielu godzin i odwróciłem się, by spojrzeć na groteskową twarz klauna na szczudłach, który unosił się nade mną. Czy ten wydłużony arlekin był złowieszczym widmem, czy tylko melodramatem?

Teraz, jak wtedy, świat wibruje efektem domina technologii na szczycie technologii; oraz technologia wykorzystywana do oczyszczania niezamierzonych bolączek spowodowanych przede wszystkim przez zastosowanie technologii. 

Pamiętam, co powiedział mi dr Farber, naukowiec, który wyhodował dziesiątki zdrowych sklonowanych krów na polu stanu Iowa. Z powodzeniem pomógł najlepszemu naukowcowi zajmującemu się komórkami macierzystymi sklonować zagrożone zwierzę z komórek zamrożonych przez dziesięciolecia. "Technologia jest cudowna," powiedział. "Ale wpadasz w kłopoty, gdy nakładasz zbyt dużo technologii na technologię."